16 marca 2014

Epilog

♥
Hej :)
Zgodnie z zapowiedzią koniec tej historii pojawia się dzisiaj, dokładnie rok od publikacji prologu. Mówiłam Wam już, że jest on ultrakrótki, właściwie symboliczny, ale jeśli ktoś wróci do prologu, zrozumie, dlaczego rozegrałam to właśnie w taki sposób. Chciałam nawiązać jakoś do pierwszej rzeczy, jaka kiedykolwiek pojawiła się na Mine Again i myślę, że wyszło to całkiem nieźle - choć oczywiście pozostawię to Waszej ocenie.
W tym miejscu byłoby dobrze podziękować każdej z Was za dwanaście miesięcy wspólnego tworzenia tej historii (tak, ja ją napisałam, ale bez Was nigdy by mi się to nie udało). Dziękuję zatem za każdy komentarz, każdy przeczytany rozdział i serce, którego Mine Again dostało od Was mnóstwo! Ten epilog jest dla każdej z Was, bo jesteście bardzo ważną częścią tej mojej przygody. Dedykuję każdej z Was to króciutkie zakończenie Mine, choć całe opowiadanie dedykuję tylko jednej, wyjątkowej osobie. Komu? To ta pierwsza niespodzianka - drugą znajdziecie zaraz pod słowami dedykacji.
Dedykacja
Zgodnie z decyzją podjętą przeze mnie w lipcu 2013 roku, całe Mine Again dedykuję pewnej szczególnej osobie, chcąc podziękować jej za te wszystkie lata, podczas których otrzymałam od niej tak wiele wsparcia i sympatii, a także motywacyjnych kopniaków, kiedy zaczynałam się obijać. Nie żartuję, kiedy mówię, że w dużym stopniu to właśnie tej osobie zawdzięczamy doprowadzenie Mine Again do ostatniej kropki. Dziękuję za to, że byłaś prawie od samego początku, wliczając w naszą wspólną historię Soar Above The Sky, Vain Hope, Owned Me i inne. Mam nadzieję, że jeszcze co najmniej jedno wspólne opowiadanie przed nami - ja nigdzie się nie wybieram i liczę, że Ty też nie. Jeszcze raz wielkie, drukowane DZIĘKUJĘ.
Ola, cała ta historia jest dla Ciebie. Zawsze możesz tu wrócić, bo te rozdziały nie znikną, a jeśli kiedykolwiek wydam Mine w formie książki, dedykację na pierwszej stronie masz jak w banku.
♥
Przyszedł czas na drugą niespodziankę. Od teraz będziemy spotykać się w nowym miejscu, gdzie niedługo pojawi się prolog. Teraz są tam tylko/aż (niepotrzebne skreślić) bohaterowie i mam do Was prośbę. Po przeczytaniu epilogu od razu zapoznajcie się z bohaterami na nowym opowiadaniu, a potem skomentujcie epilog - nie róbcie niczego w odwrotnej kolejności, bo popsujecie efekt! Niespodzianka ta jest dla wszystkich, których taki, a nie inny koniec Mine Again, może nie usatysfakcjonować wystarczająco. Dowiecie się, że koniec bywa czasami początkiem.
Łapcie adres:
 Forever Ours ♥
A teraz już zapraszam Was na epilog, życząc miłej lektury i obiecując, że wracam niedługo :)
Dziękuję Wam raz jeszcze i całuję :*

 MINE AGAIN 
16.03.2013 - 16.03.2014


Czy pamiętasz dzień, w którym twoje marzenie zostało zrównane z ziemią? Zapewne płakałeś, nie mogąc znieść smaku porażki, przed którym nie uchronił cię nawet Bóg. Teraz jednak na twojej twarzy gości uśmiech i zrozumienie dla losu, który wcale nie jest tak zły i niesprawiedliwy, jak mogło ci się zdawać na początku. Czy pamiętasz dzień, w którym zrozumiałeś, że kiedy jedno marzenie pryska jak mydlana bańka, należy poszukać nowego i dążyć do tego, aby i jego nie stracić? Czy, choć poprzednie pragnienie było dla ciebie bardzo ważne, teraz równie mocno skupiasz się na kolejnym?
Chcesz biec przed siebie, by jak najszybciej znów ją dotknąć i spojrzeć w jej wielkie, niesamowicie piękne oczy. Masz ochotę wykrzyczeć całemu światu, jak bardzo ją kochasz i jak wiele gotów jesteś zrobić, by dojść do celu. Postanawiasz walczyć dzielnie tak, jak ostatnim razem, by mieć swój cud znowu obok siebie, w swoim posiadaniu. Kiedy tak się stanie, będziesz szczęśliwszy, niż kiedykolwiek przedtem. Pomyśl o tym za każdym razem, kiedy po drodze zwątpisz w swoje możliwości. Nosząc w sercu historie ludzi, z którymi miałeś kiedyś do czynienia, idź przed siebie, nie tracąc z oczu nagrody, która czeka na ciebie na którymś etapie tej drogi - o ile nie na samym jej końcu. Gdziekolwiek będzie, nie poddawaj się, bo nie sztuką jest podjąć walkę - sztuką jest trwać w niej nawet, kiedy na szali znajduje się twoje życie.
On wciąż walczy, by nazwać ją znowu jego. Znów śpiewa tę piosenkę, którą tak dobrze zna, lecz już do innego serca i nie zamilknie, póki nie powie jej: ,,Znowu jesteś moja''.

6 komentarzy:

  1. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Ten rok przeminął bardzo szybko. Co wcale nie jest wielkim zaskoczeniem, bo na przyjemnościach czas zawsze ucieka jakoś szybciej. Cieszę się, że jednak zawsze będę mogła tutaj powrócić i przeczytać ulubione rozdziały. Pewnie pewnego dnia, gdy znajdę czas, to przeczytam tą historię raz jeszcze, bo warto. Życzę Ci z całego serca, aby Mine Again doczekało się swojej papierowej wersji. Myślę, że to opowiadanie zasługuje na rozgłos i sławę. Powinno zamieszkać w sercach wielu czytelników.
    Epilog jest krótki, ale myślę, że żadne inne słowa nie podsumowałyby tej historii lepiej. Czasami po prostu mniej znaczy więcej. I w tym wypadku sprawdziło się to idealnie. Plus kapitalna piosenka, rewelacyjnego zespołu. Lepsze pożegnania nie mogłam sobie wymarzyć.
    Z niecierpliwością oczekuję rozpoczęcia nowej historii. Znając Twój talent i upór - napiszesz kolejne, przepiękne opowiadanie!
    Także do zobaczenia na nowej historii i prawdopodobnie jeszcze nie raz tutaj. :) I to ja dziękuję Ci za to, że mogłam przeżywać tak dużo emocji w tym jednym miejscu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też dopiero dociera, że to koniec, haha :) Kochana, dziękuję, że byłaś i będziesz, w końcu Forever dopiero przed nami. Dziękuję za ten boski komentarz :)
      Do napisania w nowym miejscu, Motyl :*

      Usuń
  2. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA, Kochana spryciula! <3 Przepraszam, że zaczynam od tego, ale moja radość jest przeogromna! Widziałam, że tak ans nie zostawisz! Po prostu bohaterowie nowego opowiadania są fantastyczni! Przecież nie mogłabyś zostawić jednego wątku niedokończonego. Bardzo się cieszę, że jeszcze spotkam się z Joshem. Kocham go! <3 :D No i Vanessa. Awwww, dziewczyno, jaka ja szczęśliwa! :D Jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądać ta historia.
    Niby jestem szczęśliwa, ale też bardzo smutna, bo w końcu żegnam się z resztą bohaterów Mine Again. Wszystkich ich kochałam. Wszyscy tutaj, an tym blogu, tworzyliśmy jedną wielką rodzinę. Mam nadzieję, że tak samo będzie na nowym blogu. ;)
    Epilog krótki, ale piękno tkwi w prostocie, prawda? Płakać mi się chce. :( Naprawdę się związałam z tym opowiadaniem.
    Ta historia należy do jednej z najbardziej udanych. Możesz być w 100% zadowolona ze swojego dzieła.
    Dziękuję za dedykację!
    Czekam na prolog! :)
    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja reakcja na niespodziankę rozbroiła mnie :D Naprawdę! :) Cieszę się z takiej reakcji :) Dziękuję za cudowny komentarz, który poprawił mi humor :)
      Do napisania pod prologiem, czyli wkrótce :*

      Usuń
  3. Hej Kochana:* patrząc na niespodziankę, jaką dla mnie przygotowałaś powinnam pojawić się tutaj jako pierwsza, ale tak naprawdę dopiero dzisiaj odebrałam powiadomienie o nowości, stąd moje spóźnienie. Ale już jestem i zabieram się za najważniejsze. Z całego serca dziękuję za dedykację. Przyznaje szczerze, że w ogóle nie byłam przygotowana na coś takiego, więc wyobraź sobie moje zaskoczenie, kiedy w dedykacji zobaczyłam swoje imię :) nie wiem co powiedzieć, naprawdę! Zatkało mnie i chyba muszę chwilę odczekać, żebym mogła dalej napisać coś sensownego. Ja Tobie również dziękuję za kolejną, cudowną historię, która z pewnością zostanie w mojej pamięci i sercu jak wszystkie poprzednie :) ze względu na dedykację Mine Again ma dla mnie szczególne znaczenie, co oczywiście wcale nie oznacza, że z każdą poprzednią historią tak nie jest! Nie potrafiłabym powiedzieć, która najmocniej zapadła mi w pamięć, bo wszystkie były tak samo cudowne :) tak więc jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuje za to opowiadanie dedykowane w całości właśnie mnie :*
    Byłam też bardzo ciekawa Twojej drugiej niespodzianki i przeżyłam totalny szok. Nie spodziewałam się, że w kolejnym opowiadaniu będę mogła dalej śledzić losy Vanessy i Josha. Pierwszy raz zrobiłaś coś takiego i bardzo mi się podoba ten pomysł :) wiem, że będą też inni bohaterowie, równie ważni, ale nie ukrywam, że strasznie ciekawi mnie dalszy wątek tej dwójki. A jeśli chodzi o treść samego epilogu, to chyba nie muszę nic już mówić. Mimo, że faktycznie jest bardzo króciutki, to jest napisany po prostu po mistrzowsku, czyli dokładnie tak, jak Ty potrafisz :) całe to opowiadanie było naprawdę wyjątkowe. Przedstawiłaś w nim historię ludzi, która równie dobrze mogłaby wydarzyć się w życiu codziennym. Możliwe, że niektórzy ludzie przeżywają właśnie takie rozterki jak nasi bohaterowie, bo ta historia jest taka... życiowa. Wszyscy bohaterowie zrobili na mnie ogromne wrażenie, ale najbardziej zapamiętam postać Isabel i Austina. Isabel urzekła mnie swoją dojrzałością w tak młodym wieku, mimo, że nie udało jej się uniknąć poważnych kłopotów, które mogły skończyć się niezbyt dobrze, a w Austinie najbardziej urzekła mnie ta dobroć, którą mógłby się podzielić ze wszystkimi dookoła i walka o ukochaną osobę. Ja sama nie ukrywam, że chciałabym w swoim życiu spotkać takiego Austina :) komentarz miał być długi, ale chyba jeszcze do końca nie wyszłam z szoku, dlatego dzisiaj na tym zakończę, a w późniejszym czasie zawsze mogę tu wrócić i dopisać to, co mi umknęło :)
    Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie Forever Ours :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam na Ciebie, bo można powiedzieć, że to Twoja opinia na Mine jest najważniejsza. Cieszę się bardzo, że ta moja niespodzianka przypadła Ci do gustu - właśnie o to mi chodziło. Zdradzę Ci w sekrecie, że pamiętam, jak walczyłaś o Owned Me i kiedy publikowałam wszystkie rozdziały tam, chciałam zadedykować Ci tamtą historię, ale zrezygnowałam. Od początku miałam do Owned spore wątpliwości, więc uznałam, że zasługujesz na coś, czego jestem stuprocentowo pewna od samego początku - wybór padł na Mine. Zasłużyłaś za wszystko i naprawdę mam nadzieję, że na Forever będę mogła liczyć na Twoje wsparcie tak, jak w przeszłości. Serio :)
      Cieszę się też, że druga niespodzianka również Ci się spodobała :) Fajnie, że poznałam Twoich ulubionych bohaterów Mine :)
      Nie mam do Twojego komentarza absolutnie żadnych zastrzeżeń - jak zawsze.
      Raz jeszcze dziękuję z całego serducha ;)
      Do napisania na Forever :*

      Usuń